Rodzice małych dzieci dobrze znają momenty, w których potrzebują chwili wolnych rąk — żeby wziąć prysznic, zrobić obiad czy po prostu napić się gorącej kawy. W takich sytuacjach bujaczek wydaje się wybawieniem: wygodny, praktyczny, pozwalający na krótką przerwę. Warto jednak wiedzieć, że z perspektywy rozwoju dziecka bujaczek nie jest sprzętem neutralnym. Jego nadużywanie może wpływać na kształtowanie się zdolności ruchowych, symetrii ciała i ogólnej aktywności malucha.
Nie oznacza to, że bujaczek należy wyrzucić do szafy i zapomnieć, że istnieje. Chodzi raczej o świadome wykorzystywanie go w odpowiedni sposób, z poszanowaniem potrzeb rozwojowych dziecka.